Co do Arsenalu, to wiadomo, że do tego meczu raczej poważnie nie podeszli, ale klasycznie, byli Ci, co biegali i się wyróżniali i Ci co nie bardzo. Do tych pierwszych na pewno zaliczy się Traore (oby został przekierowany z lewej obrony na prawą - ma większe zdolności ofensywne aniżeli defensywne), Eduardo, Bendiego, Wilshere (Chociaż ten mial dużo pomyłek, ale się starał) no i w końcu - Szczęsny. Arshavin, to był jakiś dramat, RvP jedynie karny udany. Tak czy inaczej - meczyk miły dla oka, za 2 dni Hannover i mam nadzieje, na bardziej zaciętą rywalizacje.



