Są derby miast i są derby kraju. Pojedynek Barcelony z Realem czy Interu z Juventusem trudno nie nazwać derbami. W obu przypadkach pojęcie Derby d'Italia czy Gran Derby wymyślono grube dziesiątki lat temu, więc to już po prostu element piłarskiej tradycji dwóch klubów z różnych miast.Rezus pisze:Dobra powiem tak, niech sobie całują, co nie zmienia faktu, ze uważam to za totalna głupotę tak samo jak np. nazywanie meczu derbami gdy graja drużyny z rożnych miast



