Eduardo ma wiele zalet. Jeśli chodzi o przydatność dla drużyny, to Eduardo [jeśli zdrowie dopisze] może sprawić, że po Ade nikt płakał nie będzie.(L)oczkerson pisze:W dodatku Eduardo aż tak wiele nie grał by nazywać go wprost graczem lepszym od Ade, który mimo wszystko był kluczową postacią Arsenalu w ostatnich 2 latach (co do zeszłego sezonu wiem że było gorzej, ale warto dodać żę miał kontuzję)
W poprzednim sezonie nie grał prawie wcale. Wrócił po 9 miesiącach przerwy, zagrał 4 mecze, 2 od początku i 2 z ławki. Zdobył 3 gole - jeden piękniejszy od drugiego [no, oprócz karnego
Ale bardziej poważnie. Eduardo nie narzeka na otoczenie [jak Ade], nie obija się na boisku [jak Ade], myśli na boisku [w przeciwieństwie do Ade] i także dzięki temu nie łapią go na spalonych w co drugiej akcji [Ade był liderem w lidze pod tym względem]. Pod bramką jest dużo skuteczniejszy niż Ade. Ponadto jest lepszy technicznie i bardziej pasuje do stylu, potrafi zagrać ładną akcję z klepki. Ade też potrafił, ale nie tak często. Jednym słowem - Eduardo będzie kluczowym piłkarzem, jeśli tylko zdrowie dopisze.



