Eduardo nie musi stać w polu karnym by bramki zdobywać. Najlepszy przykład z wczoraj. Grał na lewym skrzydle, a strzelił 2. Pierwszą z obrońcą na plecach, w trudnej sytuacji z ostrego kąta, drugą z wolnego. I ty możesz mówić, że nie jest snajperem, bo nie gra plecami do bramki i że tracimy przez to dodatkowy element w ataku. A ja powiem, że dzięki swojej technice i temu, że potrafi strzelić i z wolnego i z woleja i przedryblować 2 rywali, po czym skutecznie uderzyć na bramkę [Eduardo chyba w 90% prób uderza celnie na bramkę, nie wali po trybunach]- czyni z niego lepszego ..snajpera. Bo i gole strzela i mamy więcej [a nie mniej] opcji rozegrania ataku.
Dla mnie nie jest ważne, czy napastnik jest wysoki, niski, stoi tyłem do bramki, czy przodem - jak strzela gole i ma dobrą skuteczność, to można go nazwać snajperem



