Chyba tak.Jedynie Andy pokazał, że potrafi dotrzymać kroku na etapach górskich Hiszpanowi.Niestety nigdy nie wygra TdF jeżeli znacznie nie poprawi czasówki.Armstrong nie atakował w ogóle w tym Tourze, także do końca nie wiem na co go stać, w przyszłym sezonie na pewno będzie liderem nowej grupy i będzie jednym z faworytów.Duch pisze:Jeśli Contador będzie zdrowy to na lata mamy lidera w tourze.
Fajnie.Jak dobrze pamiętam to Vino jeździ w Astanie, tak ? Jeżeli odejdzie Contador to może on zostanie liderem.Nie wiem kto to jest KurczakDuch pisze: 3. Za rok podobno Vino i Kurczak wracają na trasę
Co do Sapy to bardzo słabo, fajnie, że dwa razy uciekał, ale widać jak wiele mu brakuje do Szmyda.
Podsumowując Tour to na pewno było ciekawie.Zawiódł na calej linii Menchov, Sastre też bardzo słabo, a pech nie opuszczał Bonnena [ chyba ze cztery razy wyjebał się ], na plus na pewno byli kolarze torowi - Cavendish [ sześc etapów wygrać - szacunek mimo, że płaskie ], oraz Wiggins który do końca walczył o top3.
Młodzieżowcy to ewidentnie Andy po za zasięgiem, ja kibicowałem Nibalemu, jechał bardzo dobrze, ale nie jest to jeszcze czołówka, fajnie też Niemiec Martin, a więcej spodziewałem się po Kreuzigerze.
Wywiad na Onecie : Contador mówi nieprzyjemne rzeczy pod adresem Lance - nie wiem czy sodówka czy co, ale jak uważa się za Króla kolarstwa to jeszcze chyba za szybko, niech osiągnie tyle co Lance i wtedy może wygłaszać swoje teorie.
Armstrong bardzo spokojnie i rozważnie ripostuje.Widać doświadczenie i powściągliwość Amerykanina.Bravo.



