Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro » 29 lip 2009, 2:36

W sumie pierwszy sparing w tym sezonie, który oglądałem (ze względu na prace) i nie zawiodłem się. Liczyłem na debiut Diego i też nie zawiodłem się :] Ogólnie bardzo fajnie dziś to wyglądało. Co prawda dopiero początek przygotowań ale Diego dziś zaprezentował sie na prawde pierwszoplanowo. Jeśli tak bedzie grał co kolejke, to tylko bic brawa. Świetnie dyrygował grą Bianconerich, sporo kluczowych, prostopadłych podan i tylko nieskutecznośc Iaquinty raziła. Vincenzo mógł dołożyc jeszcze ze 2 gole, nie wykorzystane sam na sam, poza tym kilka sytuacji, w których mógł sam spokojnie strzelac, to on próbował odgrywać bądz dośrodkowywac. Niemniej jednak dobry mecz również Iaquinty i pozytywny ból głowy będzie miał Ferrara przy kompletowaniu linii ataku. Ale gra Diego mogła dziś sie naprawdę podobać. Skoro jesteśmy przy ataku, to baardzo słabo Treze. Fakt, że on musi dostawać podania, ale dzis w ogóle sie nie pokazywał, nie potrafił przyjąc prostych podan do nogi, nie trafiał w piłkę, jakoś brakowało mu zaangażowania... Jesli ma to wyglądać, to może faktycznie lepiej, żeby Francuz opuścił Juve... Ogarnij się David! W pomocy o Diego juz wspomniałem, bardzo fajnie zagrał Tiago. Z poświęceniem, walczył, podawał, odbiera. Jak najbardziej pozytywny wystep, może wreszcie coś ruszy w jego grze. Co do Camora mam mieszane uczycia. Ogólnie nie zagrał jakiegoś spektakularnego meczu, a mimo to miał swój spory udział przy wszystkich trzech bramkach. Szkoda tylko, że czesto pada mu na główke i dzis też czerwona kartka wisiała w powietrzu. Cały Camor. Zanetti jakos bez wyrazu, potem zastąpił go Melo i też kompletnie zagubiony Brazylijczyk, niczego nie pokazał. W II połowie wszedł Giovinco, nie pograł za bardzo, bo nie tyle po trzeciej, co nawet po drugiej bramce nasza gra ofensywna siadła i broniliśmy sie jedynie kontrolując przebieg spotkania. Mimo to Seba zaliczył asyste, fajnie rozegrał z Camorem :] Obrona nie miała też jakiś wielkich okazji do popisu, bardzo dobrze zagrał Kielon, tylko jeden jego błąd wypatrzyłem, naprawiony przez Buffona. Mniej widoczny Legro, Zebina bardziej pokazywał się w ofensywie, podobnie jak Hasan. Obaj mieli dziś sporo swobody, a cała defensywa dopuściła bodaj do jednej naprawde groźnej sytuacji w I połowie.

Ważny sparing za nami, Seongnam nie takie ogórki, bo ponoć triumfatorzy azjatyckiego odpowiednika LM, jednak to wciaż mecz towarzyski. Podobała mi się dzisiejsza gra Juve, tylko czekam jeszcze na powrót Momo, bo to kluczowy zawodnik, który zawsze do gry wnosi dużo jakości. Diego też zaprezentował dziś przedsmak swoich umiejętności. Oby w sezonie spisywał się równie dobrze.

Wróć do „Włochy”