Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Asteniu » 29 lip 2009, 17:16

Mentor pisze:Jakby Atletico osiągnęło półfinał Ligi Mistrzów to może i rzeczywiście chciałby zostać, ale jakoś nie chce mi się wierzyć w taki sukces Waszej ekipy :lol:
Bardziej myślałem o 1/4, ale 1/2 też jest możliwa, przy odrobinie szczęścia. Jednak przy odrobinie braku szczęścia można nie wyjść z grupy. Po pierwsze to Atletico musi awansować do LM, po drugie jak już awansuje to będzie w 4 lub 3 koszyku, co nie wróży łatwej grupy. W tym sezonie byli blisko 1/8 (choć patrząc na ich grę to bardzo daleko). Patrząc że klub się musi rozwijać i stawiać sobie coraz to nowe cele to w nadchodzącym sezonie celuje w trzecie miejsce w lidze, co najmniej 1/4 LM i fajnie by było wygrać CdR, ale póki co za wcześniej na życzenia.
Mentor pisze:Na pozycji Henryka mógłby moim zdaniem dać radę, ale tak jak wspominałem wcześniej - raczej nie będzie priorytetem.
Wystarczy że będzie numerem 2 lub 3 i już transfer może być blisko, bo wiadomo że opcja 1 i 2 może nie wypalić.
Mentor pisze:Trudno się mówi :lol: Prędzej czy później i tak zostanie pobity a przecież nie przestaniemy przeprowadzać transferów. Przypominam, że za rok mamy wybory. Sandro na pewno pokusi się o jakiegoś cracka z prawdziwego zdarzenia.
Jakoś nie chcę mi się wierzyć że znowu wydacie tyle kasy na jednego zawodnika, no chyba że się kogoś drogiego pozbędziecie, ale to raczej nie możliwe.
Mentor pisze:Inna sprawa, że raczej droższy niż 65 mln euro nie będzie.
Póki co droższy nie będzie, chyba że mu podsuną nową umowę do podpisania, ale to raczej nie możliwe. Póki co Forlan ma podpisać nową.

Właśnie bardziej by wam się przydał pomocnik, ktoś taki jak Fabregas. Zawsze Iniesta może iść na lewo, a napastników to wy będziecie mieć. Ibra, Bojan i jak się dobrze zaprezentuje to i Keirrson do Was wróci na stałe.

Wróć do „Hiszpania”