Nie będę się tutaj spierał, bo kompletnie nie o to mi chodziło. Wiadomo że Barcelona wyłożyła z kasy klubowej 45 mln euro na Zlatana i koniec. Kwestia Eto'o była tylko próbą spojrzenia na to nie co z innej strony.Mentor pisze:W sumie mógłbym postawić świeczkę. Nie trzeba wytężać zbyt mocno szarych komórek, aby sobie uzmysłowić, że nie dało się sprzedać Samuela Eto'o za 30 mln euro. Dlaczego? Napiszę najprościej i najkrócej jak potrafię:
Rzeczywiście największym problemem było spełnienie jego oczekiwań finansowych. Jednak np. gdyby taki AC Milan uparł się na Eto'o to spełnił by jego oczekiwania finansowe (choć mogę się mylić).Mentor pisze:2. Kluby mogące spełnić wymagania finansowe Samuela (spełniając jednocześnie wymagania sportowe!) można policzyć na palcach jednej ręki.
Rok to kupę czasu. Z drugiej strony o ile mi wiadomo to Eto'o chętnie by przedłużył kontrakt z Barceloną, ale Barca chyba by z tego nie skorzystała. Jednak co by się stało za parę miesięcy nigdy nie wiadomo i lepiej tego tematu nie poruszać.Mentor pisze:3. Za rok byłby dostępny za darmo.
To jest logiczne, bowiem mieli by wtedy wciąż Ibrahimovica + Diego Milito i resztę ekipy.Mentor pisze:Gdyby Ibra nie uparł się na transfer do Barcelony to Inter nawet by się Samuelem nie zainteresował.
Być może Milan, być może MU. Kwota 30 mln podana była z dupy, mogło to być np. 20 mln. A Eto'o za 20 mln nawet z jego zarobkami to byłby niezły kąsek.Mentor pisze:Kto zatem Twoim zdaniem mógł wykupić od nas Eto'o za te przykładowe 30 mln euro? Kto aż tak potrzebował napastnika? Pamiętaj o warunkach.
Jeżeli masz ambitne plany to one nigdy nie będą łatwe do zrealizowania. W PD czy LM nie ma czegoś takiego jak łatwe i chyba wszyscy jesteśmy tego świadomi. Barcelona będzie teraz walczyła o Mistrzostwo i znowu o wygranie LM. Ani to, ani to łatwe nie będzie.Mentor pisze:Liczyłem po prostu na bardziej stonowany scenariusz. Walka o trzecie miejsce w lidze (łatwo nie będzie), walka o wyjście z grupy w LM (łatwo nie będzie) i namieszać jak najbardziej w Pucharze Króla.
Jak trafimy to wtedy się będziemy martwić. Wątpię aby jedna i druga ekipa potraktowała ten puchar poważnie i tutaj pojawia się szansa, choć łatwo z pewnością nie będzieMentor pisze:Jeżeli rzeczywiście macie zamiar przyłożyć się do Copa del Rey to OK. Trofeum przy pomyślnych wiatrach jest w Waszym zasięgu. Problemy mogą się pojawić jeżeli w półfinale traficie na Real albo Barcelonę.
P.S Może w kwalifikacjach do LM nie będzie tak fatalnie. Wczoraj PAO przegrał ze Spartą 3-1, dzisiaj do przerwy Shaktar przegrywa u siebie z FC Timisoarą 0-1 i choć ciężko sobie wyobrazić by odpadli, to w piłce wszystko jest możliwe. Ostatnia kwestia to mecz Sporting - Twente. Jestem pewny że Holendrzy są w stanie wyeliminować Lizbończyków, a wówczas droga do LM będzie dosyć łatwa



