Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1051
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Asteniu » 29 lip 2009, 19:55

Mentor pisze:W sumie mógłbym postawić świeczkę. Nie trzeba wytężać zbyt mocno szarych komórek, aby sobie uzmysłowić, że nie dało się sprzedać Samuela Eto'o za 30 mln euro. Dlaczego? Napiszę najprościej i najkrócej jak potrafię:
Nie będę się tutaj spierał, bo kompletnie nie o to mi chodziło. Wiadomo że Barcelona wyłożyła z kasy klubowej 45 mln euro na Zlatana i koniec. Kwestia Eto'o była tylko próbą spojrzenia na to nie co z innej strony.
Mentor pisze:2. Kluby mogące spełnić wymagania finansowe Samuela (spełniając jednocześnie wymagania sportowe!) można policzyć na palcach jednej ręki.
Rzeczywiście największym problemem było spełnienie jego oczekiwań finansowych. Jednak np. gdyby taki AC Milan uparł się na Eto'o to spełnił by jego oczekiwania finansowe (choć mogę się mylić).
Mentor pisze:3. Za rok byłby dostępny za darmo.
Rok to kupę czasu. Z drugiej strony o ile mi wiadomo to Eto'o chętnie by przedłużył kontrakt z Barceloną, ale Barca chyba by z tego nie skorzystała. Jednak co by się stało za parę miesięcy nigdy nie wiadomo i lepiej tego tematu nie poruszać.
Mentor pisze:Gdyby Ibra nie uparł się na transfer do Barcelony to Inter nawet by się Samuelem nie zainteresował.
To jest logiczne, bowiem mieli by wtedy wciąż Ibrahimovica + Diego Milito i resztę ekipy.
Mentor pisze:Kto zatem Twoim zdaniem mógł wykupić od nas Eto'o za te przykładowe 30 mln euro? Kto aż tak potrzebował napastnika? Pamiętaj o warunkach.
Być może Milan, być może MU. Kwota 30 mln podana była z dupy, mogło to być np. 20 mln. A Eto'o za 20 mln nawet z jego zarobkami to byłby niezły kąsek.
Mentor pisze:Liczyłem po prostu na bardziej stonowany scenariusz. Walka o trzecie miejsce w lidze (łatwo nie będzie), walka o wyjście z grupy w LM (łatwo nie będzie) i namieszać jak najbardziej w Pucharze Króla.
Jeżeli masz ambitne plany to one nigdy nie będą łatwe do zrealizowania. W PD czy LM nie ma czegoś takiego jak łatwe i chyba wszyscy jesteśmy tego świadomi. Barcelona będzie teraz walczyła o Mistrzostwo i znowu o wygranie LM. Ani to, ani to łatwe nie będzie.
Mentor pisze:Jeżeli rzeczywiście macie zamiar przyłożyć się do Copa del Rey to OK. Trofeum przy pomyślnych wiatrach jest w Waszym zasięgu. Problemy mogą się pojawić jeżeli w półfinale traficie na Real albo Barcelonę.
Jak trafimy to wtedy się będziemy martwić. Wątpię aby jedna i druga ekipa potraktowała ten puchar poważnie i tutaj pojawia się szansa, choć łatwo z pewnością nie będzie :]

P.S Może w kwalifikacjach do LM nie będzie tak fatalnie. Wczoraj PAO przegrał ze Spartą 3-1, dzisiaj do przerwy Shaktar przegrywa u siebie z FC Timisoarą 0-1 i choć ciężko sobie wyobrazić by odpadli, to w piłce wszystko jest możliwe. Ostatnia kwestia to mecz Sporting - Twente. Jestem pewny że Holendrzy są w stanie wyeliminować Lizbończyków, a wówczas droga do LM będzie dosyć łatwa :wink:

Wróć do „Hiszpania”