Kiedyś wkleiłem tutaj link do tego jak za czasów Maradony zachowują się piłkarze Barcelony i Bilbao po (?) meczu CdR. Też było wesoło. Wszystkich można nazwać debilami, ale czy będzie to miało dużo wspólnego z rzeczywistością? Czy można nazwać debilem na całe życie albo stwierdzić problemy psychiczne Ronaldinho tylko dlatego, że z pełną premedytacją w wyniku frustracji kopnął zawodnika Getafe w krocze? Albo plującego Eto'o? Trochę inna sytuacja, ale jednak.
Pepe zachował się skandalicznie. Nie oznacza to jednak, że jest idiotą, debilem, czy psychiczny.
Co do porównania - nawet jakbym chciał porównać byłoby trudno. Trudno jest mi przypomnieć sobie sytuację podobną do tej i w podobnych okolicznościach nerwowości - walka o mistrzostwa, absolutna konieczność zwycięstwa, sprokurowanie karnego w ostatnich minutach, który może pogrzebać wszystko tuż po tym, jak zespół powstał w meczu z kolan.



