Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13063
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3345
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Chlopaczek » 30 lip 2009, 16:06

Rzadko mi sie zdarza nie obejrzec do konca meczu Milanu z wlasnej woli. Wczoraj tak bylo. Byl to pierwszy sparing przed nadchodzacym sezonem ktory ogladalem i zrezygnowalem kolo 55 minuty meczu. Milan zaprezentowal sie bardzo slabo. Jedynym ktorego moge wyroznic na tle druzyny jest Storari (za 55 minut - nie widzialem skrotow nie wiem czy zawalil ktoras z 3 pozniejszych bramek). Jakby to ode mnie zalezalo to dogadalbym sie z Dida jezeli chodzi o rozwiazanie kontraktu i pozwolil Storariemu walczyc z Abbiatim o bluze z numerem 1.
Wracajac jednak do meritum. Jezeli Leonardo ma jakis pomysl na nowy Milan to wczoraj tego widac nie bylo. Zle z przodu slabo w srodku slabo w obronie. Flamini to prawda gral za ostro ale przynajmniej widac bylo ze mu zalezy. Poza nim pilkarze z pola byli dramatyczni. Dramatycznie na tle tej dramatycznosci wyroznial sie Ronaldinho. Jak to ma byc nasz lider to... to az nie wiem co napisac. Lepiej niech go szybko doprowadza do jako takiej uzywalnosci bo wczoraj tylko tracil pilki (pierwsza bramka dla Bayernu jego).
Podsumowujac Bayern nas dojechal i jest to kolejna bolesna lekcja ktora Galliani i Berlusconi musza wziac sobie do serca. Na razie powrot Borriello Nesty i Gattuso nic nie dal (nie wnikam czy sa zmeczeni zajechani czy cos innego - oni po prostu musza grac lepiej) a Silva nie jest drugim Maldinim.
Pora sie wzmacniac panie Sylwku.

Wróć do „Włochy”