Nic nowego, że zawsze marzył o Barcelonie, a pozostałe kluby to były tylko przystanki. Interiści po prostu do transferu wierzyli w jego brednie o miłości i przywiązaniu do tego klubu, stąd ich obecne zdziwienie, skoro przez dłuższy czas nie wierzyli w opinie innych na temat jego charakteru. Bolesne przebudzenie.Co powiedział?



