Przegraliśmy z Juventusem "długa piłka i 50 spalonych" Turyn, bo znowu były gówniane stałe fragmenty. Zaczynają mnie one irytować i Pellegrini musi się w końcu za nie wziąć. To już kolejny mecz z problemami w tym elemencie.
Nie chce mi się rozpisywać, to mecz towarzyski. Na wielkiego plusa znowu zasłużył Granero i na wielką świeczkę za wejście pozbawione jakiejkolwiek wyobraźni w Higuaina Grygera [*]



