Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro » 01 sie 2009, 0:54

Kaski pisze:to Maestro mnie zjechał ,że on jest cienki jak barszcz czy zupa borowikowa nie pamiętam już
Może nie zjechał, ale kto miał okazje kilka razy oglądać Hasana w obronie, to wie jak on sie tam spisuje. Ronaldo nie był dzis w najwyższej dyspozycji, a i tak kilka razy zostawił go za plecami w pojedynkach 1vs1, Hasan też dosyć często ratował się faulami i w II połowie średnio już sobie radził. Ogólnie nie wyglądało to aż tak źle, obecne ustawienie pozwala naszym skrajnym defensorom czesto udzielać sie w grze ofensywnej, a tam Hasan wygląda dobrze. Poza tym obrona miała dziś duze wsparcie w postaci pomocników, przy Ronaldo momentalnie było 2-3 zawodników i to też ustrzegło dziś Grygere czy Hasana od wielkich baboli. Podobał mi się ten element.

Ogólnie mecz taki sobie. Nie parliśmy strasznie do przodu, a spokojnie czekaliśmy na swoje okazje i staraliśmy się punktować. Było kilka sytuacji, które mogliśmy wykorzystać i mimo optycznej przewagi Realu, można było jeszcze coś wsunąć. W oczy rzucała sie duża ilość prostopadłych podań i niemal każde kończyło sie odgwizdaniem spalonego... Mimo to czasem az się prosiło więcej pograć piłką, momentami aż uśmiech pojawiał się na twarzy jak rozgrywaliśmy piłkę na małej przestrzeni, szybko i na jeden kontakt. Za mało tego było. Buffon ogólnie pewnie, poza sytuacją w samej końcówce, gdzie Ronaldo mógł wyrównać. Bardzo fajnie grał dziś Chiellini, poza karnym czyścił co sie dało i ratował nas w kilku trudnych sytuacjach. Obrona bez jakiś większych indywidualnych błędów, ładnie sie wzajemnie asekurowali i to mi sie podobało jak już wspomniałem. Melo sporo przechwytów ale i sporo strat. Bardzo fajnie znów zagrał Tiago, walczył w obronie i ataku, jeśli tak będzie sie nadal spisywał, to będzie odgrywał ważną role w Juventusie :] Camor też w swoim stylu, ładnie wyprowadzał piłkę, dużo wygranych pojedynków, momentami wręcz piłkarska poezja ale i pracował na czerwo, jak zwykle... trochę zawiódł Giovinco, ładnie szarpnął pare razy ale to za mało. Może po prostu mediapunta, to nie jego pozycja, on lubi bardziej grac z boku i dziś też było widać, że ciągnie go do tej lewej strony. 2 dni temu z Diego wyglądało to o niebo lepiej ale i przeciuwnik nie byle jaki, na Sebe jeszcze przyjdzie czas. Talent ma nieprzecientny, dziś po prostu nie miał swojego dnia. Alex niezła gra i co najważniejsze- dwie asysty. Przy stałuch fragmentach Del Piero jak ryba w widzie (lub Ronaldo w solarium, jak kto woli). Amauri słabo, za mało dziś wnosił do gry, brakowało trochę przetrzymywania piłki, nie dochodził też do główek, a to jego mocna strona.

II połowa ogólnie dosyć nudna, wyraźnie Real i Juve jeszcze nie są w najwyższej dyspozycji. Wynik w sumie sprawiedliwy, może Real miał optyczna przewage, więcej utrzymywał się przy piłce ale i Juventus miał kilka sytuacji, w których mógł dobić rywala. Wystep Juve nie najlepszy ale i rywal nie byle jaki, a jednak koniec końców pokonany. Na (nie)uwage zasługuje też idiotyzm Grygery, który za faul na Ronaldo powinien zdecydowanie ujrzeć czerwoną kartke. Cud, że nie zrobił krzywdy Krysi. Stałby sie chyba wrogiem nr 1 w Madrycie.

Tiago jak się nie myle ma jedną bramkę na koncie. Nie pamiętam kiedy i nie pamiętam z kim, ale strzelił kiedyś z dystansu i po dużym rykoszecie piłka wpadła do bramki. Gola chyba zaliczono na jego konto ;)

Wróć do „Włochy”