Pomijając ogólną napinkę, ani Real ani Juve nie zagrało nic wielkiego. Juve nie rozczarowało trochę swoją taktyką. Ktoś napisał, że to nie stałe fragmenty zadecydowały, w takim razie ja się pytam co? U was gole po rożnym i wolnym, u nas z karnego.
O brutalności wejść z obu stron nie będę wspominał, choć niewątpliwie gracze Juve w tym przodowali, gdyby Grygera ..a zresztą lepiej o tym nie myśleć.
Na pochwałę zasłużyli Granero, może Pepe i Drenthe, całkiem dobrze Cristiano i Lass. Ogólnie martwią nie te stałe fragmenty, Manu musi popracować z chłopakami, chociaż z drugiej strony nie grała 4 z naszego bloku defensywnego.
Czekamy na Kakę i obrońców, no i na Rozgrywającego ,którego brak znów był zauważalny.



