Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 01 sie 2009, 13:51

Gorsze jest podbiegnięcie do sędziego i zgłoszeniu mu, że rywal nadepnął na twojego kolegę z drużyny (prawda) niż udawanie, że dostało się z dyńki od rywala, aby ten wyleciał z boiska? :rotfl:

Wróć do „Hiszpania”