To zależy co chcesz porównywać. Wesley to nie jest piłkarz z bajeczną techniką, nie jest rozgrywającym i w pojedynkę raczej nie uciągnie gry, bo nie ma takiej wizji. Granero w Getafe nie miał rewelacyjnych statystyk, ale na tle kolegów wyróżniał się inteligencją boiskową (i teraz też to robi) i to jest rzecz za którą go cenię najbardziej. Wesley to piłkarz bardziej siłowy i pewnie dlatego podoba się Mourinho. Co więcej grając szeroko jako boczny pomocnik Sneijder ustępuje Hiszpanowi zbacznie i to też ważne.
Tu nie chodzi o kontuzję. To zbyt duże uproszczenie. Sneijder miał dwa miesiące dobrej gry w Realu (na samym początku), potem do końca sezonu miał pojedyncze dobre mecze i do dobrej gry potrzebował Guteigo obok siebie. Właściwie obaj siebie potrzebowali. Ogólnie sezon jako całość miał słaby. Potem było Euro, gdzie grał świetnie, potem wejście Diaby'ego, leczył się parę miesięcy, grał kaszanę i teraz w okresie przygotowawczym również gra słabiutko. Czy to ta zła kontuzja jest przyczyną? Minęło dość dużo czasu. A Sneijder gra gorej od Granero, gorzej od Gutiego i gorzej nawet od Vaarta, który jednak już nie zagra w Realu ani minuty. Popatrz ile czasu leczył się Rosicky. Zobaczysz, że jak się znowu nie połamie to w ciągu miesiąca uzyska wysoką formę.
Mówiąc o Sneijderze ciągle mamy obraz zawodnika z Euro 2008. Smutne jest to, że nie do końca jest to Wesley na co dzień. Po prostu miał życiową formę, której od tamtego czasu nikt nie widział ani w Realu ani w reprezentacji. Wielki Sneijder to Sneijder, który strzela gole i świetnie wykonuje stałe fragmenty, a nie Sneijder, który kieruje grą całego zespołu i nadaje jej tempa. Zapamiętaj, bo być może będziesz miał okazję się o tym przekonać.



