Pereza nie sposób mi kojarzyć, jako że nie zajmuję się budownictwem.
Berlusconiego we Włoszech kojarzono na parę lat przed Milanem.
Na dodatek żaden z nich nie zajmuje się taką branżą, w której potrzebne byłoby przejęcie jakiegoś wielkiego klubu, by Mates czy wilmore z jakiejś Polski dowiedzieli się o nich i by Ci biznesmeni zyskali cokolwiek na powiększeniu rynku zbytu. Piłka nożna przydałaby się do promocji właściwie tylko Berlusconiemu o ambicjach politycznych, ale on startował na prezesa Milanu z takiej pozycji, że to było raczej spełnianie jego osobistych pasji, a nie windowanie popularności, możesz mi wierzyć.
Żadnemu z nich wzrost popularności poprzez klub nie dał nic, może ponad spełnianie osobistych pasji - z punktu widzenia biznesu jednak nie robi różnicy Berlusconiemu czy Abramowiczowi to, czy my go znamy, czy nie. Chyba że jest na forum jakiś wielki biznesmen.



