Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5839
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 131

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Sammyy » 03 sie 2009, 23:15

Mentor pisze:Tyle tylko, że my nie wiem czemu nie zaufano Caceresowi. Skoro trener wolał zrobić przemeblowanie aniżeli zaufać jemu to znaczy, że miał ku temu powody nie uważasz? Przecież Guardiola nie rezygnował z usług Urugwajczyka dlatego, że miał taki kaprys. Tobie łatwo jest napisać 'powinien wystawić Caceresa w finale Ligi Mistrzów i wszystko byłoby dobrze', ale w rzeczywistości to tak nie działa.
No właśnie do prasy nic się nie przedarło dlatego możemy sobie gdybać (a w sumie raczej ja sam sobie :P). Dziwi mnie po prostu to, że wydano na niego sporą sumę, a on nawet nie miał większej możliwości zaprezentować swoich umiejętności. Nawet gdy w lidze było pozamiatane Pep nie dał mu zagrać na środku defensywy.

Natomiast nie do końca chodzi mi o to, że 'powinien go wystawić w finale LM'. Wiadomo, że to był najważniejszy mecz sezonu, ale jednak w takiej lidze mógł tych minut więcej załapać, czy to pod koniec sezonu czy też jako zmiennik na lewej jak gra w reprezentacji.
Mentor pisze:Chyba łatwiej sprowadzić dobrego, środkowego obrońcę niż dobrego, ofensywnie usposobionego, prawego obrońcę. Nie mniej jednak możesz się podzielić typami na zmienników dla Daniego. Zwłaszcza, że Puyol na prawej radzi sobie bardzo dobrze a jeśli chodzi o wyprowadzanie piłki to jednak ustępuje wyraźnie zarówno Pique jak i Marquezowi.
W poprzednim sezonie w środku graliście 3 zawodnikami. Obstawiam, że ten co przejdzie nałapie więcej minut od Caceresa, ale zapewne nie dużo więcej (no chyba, że któryś inny by wypadł na długo). Wydawanie więc 30 mln na Ukraińca bądź Bruno Alvesa (takie plotki też były) chyba byłoby jednak lekko idiotycznym wyjściem w takiej sytuacji.

Co do zmiennika Alvesa to wiadomo, że piłkarza o podobnej charakterystyce praktycznie się nie znajdzie, ale kogoś kto mógłby grać na dobrym poziomie u was myślę, że kilku by było. Ot np. taki Jesus Gamez rozegrał bardzo dobry sezon, a i nie narzekałby na siedzenie na ławce przez większość sezonu. Miguel z Valencii też jest do wyjęcia za niską sumę (5-7 mln.). Zmiana otoczenia pewnie pomogłaby mu odbudować dawną formę. U nas już gra bez motywacji.

Wróć do „Hiszpania”