John Travolta pisze: Ja osobiscie uwazam ze o ile sciagajac 27 letniego pilkarza dostajemy gotowy produkt, o tyle jest to nie ekonomiczne finansowo i wprowadza zaburzenie w hierarchii klubowej, bo sciagajac gwizdora za grube miliony, musimy mu tez dac odpowiednio duza tygodniowke, zazwyczaj wieksza niz wiekszosc pilkarzy obecnych w klubie ktory wiele lat pracowali na swoje zarobki. Troche inaczej jest z graczami ktorym konczy sie kontrakt, bo to jest mniejsze ryzyko finansowe.
W końcu ktoś myślący:P O tym pisałem w poprzednim poście. Benitez ma dwa problemy - pierwszy to zawsze "mam za mało pieniędzy na transfery", a drugi to brak mistrzostwa. Zaleczyć dwa naraz jest trudno, ale:
1. Kupując Ville, który byłby zawodnikiem na "tu i teraz", a nie na przyszłość, mogliby zdobyć mistrzostwo... Ale to szarpnęłoby LFC po kieszeni i pierwszy problem urósłby do rangi "nie mam pieniędzy na transfery".
2. Kupując tanio jakiegoś młodziaka po stracie X. Alonso, Benitez może mieć trudny sezon, ale w przyszłości może to zaowocować olbrzymimi korzyściami finansowymi - zwłaszcza, jeśli zawodnik wpadnie w oko Realowi.
Nie twierdzę też, że stare dziadki nie dorównują młodzieży, bo nie szukając daleko, wystarczy spojrzeć na Giggsa, czy Scholesa, ale wątpię, żeby którykolwiek klub chciał na nich wyłożyć więcej niż 3 miliony euro.



