Jeśli używanie obraźliwych słów w rodzaju bydło, hołota (no chyba, że dla Ciebie nie są, to słowa obraźliwe) w stosunku do uczniów, studentów, brzuchatych tatuśków prowadzących własne firmy i kobiet, więc ludzi którzy przejechali wielką liczbę kilometrów, poświęcili urlopy, wolny czas, dużo pieniędzy, żeby dopingować Legię uważasz za nazywanie rzeczy po imieniu to… współczuję imion jakie wybrałeś Twoim obecnym bądź przyszłym potomkom. Tyle.MazurXIII pisze:Zarzucasz komuś brak kultury (za to,że ktoś nazywa rzeczy po imieniu)
Gdzie? (proszę o zacytowanie jakieś konkretnych wypowiedzi mojej skromnej osoby)MazurXIII pisze: a sam manipulujesz faktami.
Nie wiem, czy znasz znaczenie słowa debil, ale po tym w jakim kontekście go używasz wnoszę, że nie. Otóż gwarantuje Ci, że kibice Legii wybierające się na mecz z Londynu (czy też np. z różnych miast i miasteczek Danii) nie są debilami! Otóż chcieli po prostu zobaczyć mecz swojej drużyny i sławić swoją ukochaną Legie. Duża liczba kibiców Wisły z poza kraju obejrzała mecz pucharowy z Totenhamem i jakoś nie było problemów z wpuszczeniem ich na mecz…MazurXIII pisze:Ato ,że jakiś debli jedzie na mecz z Londynu nie mając informacji o tym gdzie może nabyć bilet to już jego problem.
No tak za wybryk około 150 pijanych, niezbyt rozgarniętych młodzieńców, dziesiątki tysięcy kibiców Legii będą cierpiały do końca życia – na każdego znajdzie się jakiś paragraf. Grunt to odpowiedzialność zbiorowa! Towarzyszu Stalin prowadź ku świetlanej komunistycznej przyszłości!MazurXIII pisze:Po Wilnie sami sobie na to zasłużyliście.
Mogę się odnieść.MazurXIII pisze:BTW - może odniesiesz się do relacji niektórych kibiców (L) (do znalezienia na stosownych forach),którzy nie mogli wejść na stadion,bo banda wiadomych osiłków blokowała im wejście?
O jakich enigmatycznych forach piszesz, bo na tych związanych z Legią nic takiego nie zauważyłem (jak coś to link proszę). Pewnie wyczytałeś to na skupiającym intelektualną śmietankę forum Onetu, albo na zawsze obiektywnym forum gazety.pl – już to powinno świadczyć o rzetelności tej informacji.
Żadnych zgrupowań osiłków przy wejściu nie było. Faktycznie gdy ostatecznie potwierdziło się, że na mecz zostaną wpuszczone tylko te osoby, które kupiły bilet w Warszawie, pojedyncze jednostki zachęcały (tylko werbalnie, całkowicie bez przemocy) do solidarności i do bojkotu spotkania przez wszystkich (skoro duża cześć braci po szalu nie została wpuszczona). Z jakim skutkiem? To było widać na meczu gdzie około 500 kibiców (tych z biletami) się pojawiło.
Więc kolejna bzdura – grunt to wierzyć (wpisom na forach). W końcu trzeba mieć jakieś autorytety!
Choć faktycznie, część fanów z biletami nie zobaczyła meczu. Nie dla tego, że jakieś anonimowe grupy osiłków zablokowały im wejście, ale dlatego że Duńska policja (zapewne solidnie zastraszona i zmanipulowana przez KP) zamknęła ich w celu zatrzymania „prewencyjnego” za stanie pod stadionem i głośne śpiewanie wywrotowych pieśni w stylu „Mistrzem Polski jest Legia”.
Te zadnie (o ile to coś w ogóle można nazwać zdaniem) to nie gramatyczny i trudny do zrozumienia potworek, ale spróbuję się odnieść.MazurXIII pisze:Jak odniesiesz się do 'uciszania' kogokolwiek na waszym stadionie,kto chciał przerwać ten śmieszny protest albo w ostatniej kolejce?
Żadnego „uciszania” nie było. Zapewne pod pojęciem „uciszanie” masz na myśli bicie, bądź zastraszanie kibiców próbujących przerwać cieszę i dopingować – takie zdarzenia nie miały miejsca (nawet nie mogły by mieć z powodu obecnych realiów panujących na Ł3). Najlepszym dowodem na to są marne okrzyki: „Legia klask klask klask Legia klask klask klask Legia klask klask klask” gdy piłkarze zdobyli bramkę. Tylko na taki „doping” stać „prawdziwych fanów”.
W ostatniej kolejce też żadnej przemocy fizycznej, ani gróźb karalnych pod adresem ludzi, którzy chcieli „dopingować” nie było (inna kwestia, że im to kompletnie nie wychodziło). Po "Gdzie żeście byli, gdy naszych braci tam bili?" jakoś nikt nie miał ochoty na skandowanie czegokolwiek – cisza.
Tak to oczywista oczywistość jak mawia klasyk.MazurXIII pisze: każdy wie o co w tym wszystkim chodzi - pewna grupa ludzi straciła mocno jeśli chodzi o finanse po wejściu ITI (brak kasy na oprawy,brak zgody na sprzedaż gadżetów klubowych,szczególnie teraz po przejęciu CWKS etc) - stąd ten konflikt...
Cała niechęć do ITI opiera się na tym, że kliku ludzi nie ma już kasy z pamiątek, zaś reszta przeciwników obecnego zarządu ślepo popiera tych kilku ludzi w walce z ITI tylko dla tego, że właśnie ta grupa ludzi nie może już sprzedawać pamiątek z herbem Legii. Takie akacje jak np. „widelec” nie mają tu żadnego znaczenia.
Tu niepełna lista pt. „Za co można nie lubić obecnego zarządu”
http://www.pilka.pl/forum/polska/legia- ... -2610.html
Dla ułatwienia - pierwszy post od góry.
Tak na koniec MazurXIII to jesteś kibicem Legii? Czy tak po prostu lubisz wypowiadać się w nie dotyczących Ciebie tematach, o których na dodatek nie masz zielonego pojęcia?
SKLW nic mnie nie obchodzi. Też już dawno o tym pisałem.Bienias pisze:Ale coz dla jednych to milosc dla SKLW KASA
http://legia.com/www/index.php?akt=8939
Niedziałek za dużo forum LL się naczytał. Biedak.
I tak "na deser":
http://sklep.legia.com/sklep/index.php?c=0&p=406
Bienias co o tym myślisz? Ciekawie mnie Twoje zdanie, biorąc pod uwagę Twój podpis i avka.


