Re: Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5839
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 131

Re: Valencia CF (zbiorczy)

Post autor: Sammyy » 06 sie 2009, 15:07

Był, w sumie nikt nie ma pojęcia co Emery wymyślił. Dla mnie szczyt głupoty.

Przy okazji wkleję swoją wypowiedź z tematu MU:
Sammyy pisze:
RealFan pisze:To prawda, że Moya zagrał w polu jako mediocentro? Szkoda, że tego nie widziałem :lol:
O ile zagrał poprawnie to sorry, ale Emery zachował się trochę frajersko. Wiem, mecz towarzyski, ale bez przesady. Ten zespół ma się zgrywać, a nie bawić jak na podwórku. Jak zobaczyłem go w polu to w pierwszej chwili pomyślałem, że komentatorowi się coś popieprzyło... potem był suprise.

Jako, że już tutaj zostało o meczu wspominane to tutaj napiszę bo w wątku VCF sam ze sobą gadać chyba zacznę niedługo :P

Pierwsza połowa wyrównana, chociaż więcej sytuacji dobrych miał Manchester. Dobra gra Valencii, Roo i Owena. Ta trójka fajnie z przodu szalała. Być może nie odczujecie aż tak bardzo straty Ronaldo. W naszych szeregach w pier2szej połowie dobrze grał Joaquin, Mathieu, a i pochwalić trzeba Dealberta. Jeszcze niedawno on grał w Segunda tylko. Kilka niezłych parad miał też Cesar (strzał Gibsona w końcówce obroniony kapitalnie).
John Travolta pisze:(chyba Mathieu w pierwszej polowie)
Najśmieszniejsze jest to, że koleś został najlepszym lewym obrońcą we Francji minionego sezonu, a nikt poza Valencią się nim nie interesował chociaż był za darmo.

W drugiej połowie ładnie Pablo, Silva i Vicente. Czyli w sumie żadna nowość. Słaby mecz Alexisa i Villi (o Caleto żal pisać bo koleś jest tragiczny). Ten pierwszy w okresie przygotowawczym przegrywa miejsce w składzie (pewnie Marchena Dealbert będziemy grać), ten drugi jak reszta reprezentantów trenuje od kilku dni dopiero więc można wybaczyć. Nieźle pokazał się też Miguel, który stracił miejsce w pierwszym składzie na rzecz Bruno. Rywalizacja dobrze na niego wpłynie być może.

Tak czy tak mimo porażki gra zespołu mi się podobała. Spora poprawa w stosunku do tego co było z Werderem czy Cardiff. Oprócz tej 'wpadki' z Moya dziwie się, że nie zagrał Zigic, najskuteczniejszy nasz napastnik w okresie przygotowawczym. Uratował nam dupę z Bremeńczykami, z Walijczykami też przyzwoicie...

Czkać teraz na mecz z Arsenalem. Jeśli styl gry będzie powtórzony to można optymistycznie patrzeć.

BTW; Michel, jakoś mnie nie przekonywało to jak został wprowadzany do pierwszego zespołu, a wczoraj kilka razy się ład nie pokazał. Szkoda tej poprzeczki bo miałby ładną bramkę.
BTW2; Joaquin z 9 śmiesznie wyglądał :D

Wróć do „Hiszpania”