Diaby tradycyjnie. Wychodzi mu jedno spotkanie na pięć i jeśli akurat nie trafił na to dobre to jest widocznym osłabieniem. Środek pola na szczęście ratuje Song, który coraz bardziej mi imponuje. Widać, że forma jest wysoka i mam nadzieje, że Wenger nie wpadnie na pomysł po posadzić go na ławce od początku sezonu.fieldy pisze: w pomocy trójka Diaby, Song, Cesc, przed nimi na skrzydłach Arshavin i Nicklas, a z przodu Robin.
O reszcie nie ma za bardzo co pisać, bo było po prostu słabo. Arszawin mało widoczny, Nicklas zagubiony na swojej nowej pozycji (oby ten wariant nie był forsowany na dłuższą metę). Robin też w ataku nie ugrał za wiele. Do tego z każdym kolejnym meczem jak oglądam trojana to coraz bardziej dziwię się, że Wenger nie uzupełnił jeszcze braków w defensywie.



