2 lata temu Spurs zapłaciło za Walijczyka blisko 15 mln. euro. Suma spora, tym bardziej że on póki co ma 20 lat dopiero. W poprzednim sezonie zagrał w 19 meczach (co ciekawe, ani jedno z nich nie zakończyło się wygraną Tottenhamu). Prezesem tam jest Levy, koleś który jeśli trener nie chce jakiegoś zawodnika to zawsze znajdzie kupca. Problem więc w tym, że oni go sprzedawać nie chcą. Nie dość, że wyspiarz, do tego ogromnie utalentowany i mimo wszystko chyba najlepszy ich lewy obrońca, a tych na rynku wielu nie jest.Wilmore pisze:Może nie chcieli go sprzedawać wewnątrz Wysp? To się niekoniecznie musi im opłacać, jeśli za parę miesięcy będzie im strzelać bramki z wolnych.
Biorąc pod uwagę, że Milan za Cissokho (który na tę chwilę jest raczej lepszym zawodnikiem od Walijczyka) nie chciał zapłacić 15 mln. ciężko mi uwierzyć, że przekona władze Spurs. Tak wie, Cissokho miał udane tylko 6 miesięcy w Porto, Bale nawet takiego okresu nie grał świetnie



