Może dlatego, że była po prostu idiotyczna?Mhm, ktoś tu chyba nie zrozumiał celowej inwersji
Tyle że Bale może się jeszcze niesamowicie rozwinąć, jak dotąd grał po prostu w zespole, któremu nie szło idealnie. Cissokho już wylądował gdzie indziej, więc to temat skończony, jednak jestem dziwnie przekonany, że gdyby miał on za sobą kilka takich sezonów, jak tą jedną rundę, to Milan takie pieniądze by na niego wyłożył.Biorąc pod uwagę, że Milan za Cissokho (który na tę chwilę jest raczej lepszym zawodnikiem od Walijczyka) nie chciał zapłacić 15 mln. ciężko mi uwierzyć, że przekona władze Spurs.
To jest naprawdę słaby piłkarz, który na dodatek nie spisuje się w defensywie zbyt dobrze. Imitacja piłkarza może nie, ale na pewno nie gracz, który mógłby wzmocnić Milan. Z dwójki Bale - Drenthe bez wahania stawiam na Walijczyka, choć mówiąc szczerze wolałbym trzecią opcję.nie wiem czy to imitacja pilkarza czy nie , z tego co widzialem to w sparingach gral teraz calkiem niezle , jesli Milan az tak narzeka na brak bocznego obroncy to czemu nie on
A z Milanem już tak jest, że jeśli jest jakiś oczywisty cel transferowy, piłkarz idealnie do koncepcji pasujący, którego należałoby ściągnąć, to Milan często woli sobie sprawę na siłę wręcz (jak z Gourcuffem) utrudnić, niż działać logicznie - stąd na pozycję snajpera mamy Shevę, czy wśród kandydatów mieliśmy Fabiano, a teraz zamiast interesować się Sneijderem oddajemy go bez walki Realowi skupiając się na słabszym VDV.



