O,tak - z Pato to trafiłeś kulą w płot - w okresie przygotowawczym to nawet Borriello był lepszy od niego,nie wspominając o Inzaghim...Póki Kaczor nie zacznie spełniać podobnej roli u nas jak choćby Augero w Atletico czy wcześniej Rooney w MU/Evertonie póty będę uznawał go za piłkarza dobrego,ale nie genialnego...Ot,Brazylijczyk jakich wielu u nich (Keirrison czy inny Dentinho) pojawia się co sezon...fakt,jest bardzo młody,potencjał TEORETYCZNIE ma (szybki zarówno z piłką przy nodze jak i bez niej,dobre uderzenie z dystansu),ale moim zdaniem od roku pratycznie się nie rozwinął!Ba,patrząc na okres przygotowawczy jakby cofnął się w rozwoju (1 genialna akcja w meczu z Benficą to trochę za mało).Wilmore pisze:Tak przeciętnie, jak Pato zatrzymał się w rozwoju?
Chłopie, wtedy były mecze, które Kalac ratował Milanowi - słowo klucz: derby.
Co do Love, to odpowiedział Ci mój przedmówca.
Z Kalaca jest taki sam wielki mistrz jak z Jankulowskiego,Zambrotty,Kałdze czy Pirlo w ostatnich 2 sezonach - takie myślenie skazuje nas na PRZECIĘTNOŚĆ...
Ależ ja zauważyłem pewne wady Love (nie czytasz uważnie postów) - mam pytanie dlaczego Ronaldinho tak a Vagner nie?Twierdzenie,że w lidze rosyjskiej strzelił 'tylko' 15 bramek (to akurat nie do Ciebie) to lekka ignorancja - na 100% wielcy piłki klubowej żałują,że wcześniej nie kupili takiego Arszawina (Legia



