Do Nasriego mam kilka zarzutow. Statystyki ma lepsze niz Hleb ale juz kreowanie gry, ta cala kreatywnosc to nie to samo. Dla mnie to co grali Cesc z Hlebem, Tomasem i Gilberto a pozniej Flaminim to bylo to.
Poza tym gracz na mistrzowski Arsenal to gracz ktory gra rowno, ktory jak to Anglicy mowia jest 'consistent'. Nasri jest bardzo chimeryczny.
Co wiecej, nasi mlodzi gracze z tego co zauwazylem sa kiepscy w grze obronnej a broni przeciez caly zespol. Walcott i Nasri sa tu zbyt slabi na pierwsza 11. Do dzis pamietam co Anelka zrobil z Nasrim w maju na Emirates.
No i z mlodymi to jest tak ze czasem zagraja dobrze-mecz z Manchesterem 2-1 czy nawet to 0-0 ale tez sporo meczow graja fatalnie i nierowno-tu zwlaszcza wyjazdy ale tez u siebie z Villa, Hull czy kilka meczow w czasie tej feralnej passy 5 meczow bez strzelonej bramki.
Do tego w kluczowych meczach z mocnym przeciwnikiem typu polfinal LM mlodzi tez nie blyszczeli-Nasri, Song itd
Reasumujac, Denilson czy Nasri moga sobie miec swietne statystyki ale co mi z tego skoro te gole i asysty nabija sobie w kilku meczach a w wielu innych zagraja padake, dadza sie zdominowac rywalom a do tego w kluczowych meczach LM juz nie beda w stanie grac tak jak w mniej istotnych meczach czy ze slabszymi rywalami.
Z pomoca Rosicky-Fabregas-Gilberto (Flamini)-Hleb tego problemu nie bylo.
-gra byla rowna, wpadki zdarzaly sie rzadko,
-w meczach o najwyzsza stawke zespol gral swietnie
-nie wygladalo to jak 'mecz mezczyzn i chlopcow',
-gra obronna pomocnikow byla o klase lepsza,
-w zespole bylo o wiele wiecej kreatywnosci i tak przez kibicow Arsenalu uwielbianej pieknej gry.



