Re: AC FIORENTINA (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: AC FIORENTINA (zbiorczy)

Post autor: Asteniu » 13 sie 2009, 3:51

(L)oczkerson pisze: JUVE będzie grać 4:3:1:2. czyli skrzydeł nie ma, w ofensywnej pomocy jest Diego i Giovinco. a w ataku Salvio by musiał rywalizować z Del Piero, a Alex nawet jak jest w gorszej dyspozycji to jego rola w klubie jest niepodważalna i lepsi od Salvio połamali sobie na rywalizacji z Del Piero zęby (choćby Mutu)
Kompletnie tego nie czaje. Wchodzi mi na to że albo będziecie w środku grać 4 środkowymi pomocnikami, albo chciałeś napisać 4-1-3-2. Hmmm rozrysowałem sobie to w FM :P i jakoś, coś z tego wyszło. No dobra, ale to nie koniec...
(L)oczkerson pisze: Może by pasował na następce, ale 19-latek musi grać a nie grzać ławę.
...Jego wszechstronność wskazuje na to że by sobie pograł i to nie mało. Może wejść za napastnika, może wejść za Diego. Do tego dochodzą kontuzję i przypadki w których będziecie gonić wynik i trzeba będzie postawić na ultra ofensywne ustawienie. A kto wie może by nawet samego Diego wygryzł :D Zresztą mniej ważne, to ty siedzisz w temacie nie ja więc pewnie masz racje :wink:
(L)oczkerson pisze:Kto przyjdzie i zdomiunuje cofnięty atak. Taki Aguero np :> :P
Oczywiście Aguero może grać jako cofnięty napastnik, ale w Atletico gra na szpic i w reprezentacji chyba tak samo.
(L)oczkerson pisze:A swoją drogą nie wiedziałem że Atletico też się nim interesowało, ale pasowałby świetnie
Atletico dość długo prowadziło rozmowy, ale nie było w stanie wyłożyć takiej kasy. Na początku mówiło się o 15 mln euro, później udało się zbić do 12, ale to wciąż było za dużo i rozmowy zostały zerwane. Ponadto i tak i tak Atletico nie miało kasy i chcieli sprzedać Maxiego żeby mieć kasę na Salvio, tyle że nikt nie dał za Maxiego odpowiedniej kasy. Gdyby przeszedł to na 90 % w 80% byłby wykorzystywany jako skrzydłowy. W środku to raczej Atletico nie będzie grało ofensywnym graczem, a jak coś to jest przecież Jose Manuel Jurado.

Wróć do „Włochy”