Jak dla mnie Obi (mielismy Oliego, Ebiego wiec czmeu nie Obi?) wypadl poprawnie. I nie mowie tu o tych dwoch golach bo ta pierwsza bramka to byl zwykly babol, trudno bic brawo komus za to ze pilka w ciebie trafila, a w drugiej sytuacji tez trafil nieczysto w pilke ktora skozlowala i bramkarz sie nieco spoznil. Ale ogolnie zrobil dobre wrazenie jak na swoj debiut.
W pierwszej czesci spotkania podobal mi sie Robert Lewandowski ktory z przodu potrafil szarpnac i poradzic sobie w pojedynke z dwoma obroncami. O dziwo momentami podobal mi sie Roger ktory jak chce to ma momenty przeblysku jak w drugiej polowie gdy z pierwszej pilki zagral szybko po ziemi do kogos z lewej. Najlepszy byl oczywiscie Kuba. Trzeba sie modlic zeby kontuzje go imijaly bo to moze byc nasz zbawca. Ogolnie jakby zestawic nasza najsilniejsza druga linie z Kuba, Ludim, Rogerem, M. Lewandowskim i kims piatym to wyjdzie naprawde niezla ekipa - na papierze moze to niezle wygladac. Bylbym tez za tym aby dac szanse Jodlowcowi na DM'ie bo mysle ze ma tam wiekszy potencjal niz grajac jako srodkowy obronca.
Zupelnie nie podobal mi sie Boruc. On po ostatnich swoich koncertach powinien wprowadzic wiecej spokoju i pewnosci do gry, tak aby zarowno koledzy jak i kibice nie drzeli z przerazenia gdy tylko pilka do niego sie zbliza. A on robi zupelnie na odwrot - jak przy prostych, nie mocnych dosrodkowaniach ktore lapie dopiero na raty, albo inne takie dosrodowanie w ogole przepuszczajac. Bo trzeba przyznac ze niewiele trudnych interwencji mial w tym meczu. Wiec nie wiem czemu Szapkowski tak sie zachwyca zwiastujac u Artura powrot do wielkiej formy.



