Projekt Wengera jest fajny. Problem z tym, że zanim ci młodzi piłkarze osiągają poziom, z którym mogliby zwyciężyć w lidze i walczyć o Ligę Mistrzów, to tych najbardziej doświadczonych w klubie już nie ma. I przyznam szczerze, że szlag mnie trochę trafia, bo w lidze angielskiej najbardziej sympatyzuję właśnie Arsenalowi (m.in ze względu na Piresa



