Oczywiście zgadzam się, że obaj mają olbrzymi talent (zwłaszcza Jacuśfieldy pisze:A Jacek może grać za niego. Widziałeś jakie chłopak potrafi prostopadłe piłki zagrać ? Może grać nie tylko na skrzydle, ale także w srodku pola. Jest Ramsey, który już w pre sezonie pokazał kilka świetnych zagrań. Będą z nich ludzie. Na Fabregasie świat się nie kończy. Tego lata już na pewno nie odejdzie, co dziś potwierdził Wenger.maciek_88 pisze:A za rok odejdzie Cesc i cały misterny plan w...
maciek_88 pisze:Projekt Wengera jest fajny. Problem z tym, że zanim ci młodzi piłkarze osiągają poziom, z którym mogliby zwyciężyć w lidze i walczyć o Ligę Mistrzów, to tych najbardziej doświadczonych w klubie już nie ma.
Dokładnie chodzi mi o aspekt finansowy, zwłaszcza w dobie kryzysu.fieldy pisze: Projekt Wengera jest o tyle fajny, że klub jedyne długi jakie ma to za stadion. W tym obszernym wywiadzie Wenger mówi jak prowadzi klub i jak zarządza pieniędzmi - pieniędzmi, które sam klub zarabia, a nie dostaje od np. szejków. Pod tym względem, nic tylko się cieszyć. Jest oczywiście druga strona medalu. Strona sportowa. Tu jest gorzej, ale znowu nie ma tragedii. Piszesz, że odchodzą ci, którzy mogliby walczyć w LM, a czy Arsenal w poprzednim roku w tej lidze nie walczył ? A przed 2 laty ? Wcześniej była 1/4 finału i dwumecz z Liverpoolem, który moim zdaniem został przegrany w dużej mierze dzięki arbitrom, przed rokiem odpadliśmy z United, które dominuje w lidze, więc wstydu być nie powinno - tym bardziej, że kontuzje nas nie oszczędzały. Mimo to 1/2 finału była - podobnie jak w Pucharze Anglii - też była 1/2 finału i porażka z Chelsea Hiddinka, głównie przez błędy Fabiana w bramce, ale też młodej obrony [znów kontuzje]. Dlaczego więc z Eduardo, czy Rosickim [jak wróci] Arsenal ma nie powalczyć ? Arshavin będzie grał w tym sezonie w LM - też pewnie niejedno spotkanie nam wygra. Ile klubów chciałoby występować w 1/2, czy 1/4 finału LM, a nie jest im dane ? Oczywiście potrzebne są jakieś trofea [ostatnie w 2005 roku], jednak trzeba sobie jasno powiedzieć - ze sprzedażą ważnych graczy i z masą kontuzją, te wyniki Arsenalu nie są aż takie złe. Przed rokiem w lidze była spora strata, ale 2 lata temu Arsenal długo walczył o tytuł. Podjął walkę, choć już wtedy nie było starego Arsenalu i Highbury. Można więc powalczyć.
Co do gry 2 lata temu, to jak dla mnie mieliście skład na miarę mistrza. I do pewnego momentu dawaliście sobie radę, ale potem kontuzje, spadek formy i Chelsea wraz z Manchesterem Wam uciekły. Ale też uważam, że w tym momencie wyszedł trochę brak klasowych rezerwowych u Was. Ja rozumiem, że można się cieszyć jak Bendtner wejdzie z Tottenhamem i po paru minutach strzeli gwoździa głową dając 3 pkt, ale tak nie będzie zawsze. Osobiście nie rozumiem dlaczego tak łatwo puściliście Piresa do Villarealu.
To było 2 sezony temu, ale w tym czasie kolejni zawodnicy odeszli. Co do Hleba, to rozumiem, że sam chciał odejść, magia Katalonii itd, ale na pewno go szkoda, bo przystosował się do Waszego stylu gry po poczatkowym (dość długim) okresie potykania się o nogi. Może nie miał dużo asyst, ale i tak miał mnóstwo kluczowych podań. Z tym, że Arshavin to ta sama a nawet wyższa półka. Co do Adebayora to niby radość, że udało się sprzedać za dobre pieniądze gracza po kiepskim sezonie, ale przecież każdy zawodnik taki w końcu zaliczy. Chociaż też rozumiem, że ciągle chciał podwyżek itd. Za to zupełnie nie rozumiem sprzedaży Toure. Fakt, też miał może nienajlepszy sezon, ale to wciąż w moim uznaniu klasowy obrońca, który zresztą może grać na kilku pozycjach w obronie i tutaj jego oddanie jest niezrozumiałe. Wiem, że tam w zimie flirtował z M.City, ale wielu graczy miało coś podobnego, że niemal żądali transferu a jednak udawało się ich zatrzymać a po jakimś czasie przestali płakać. Zobaczymy co ten nowy z Ajaxu pokaże, czy go godnie zastąpi.



