Nie ma chyba co każdego z osobna oceniać. Świetny mecz i tyle. Bramki po stałych fragmentach też cieszą. Dobrze, że zaczynaliśmy z trudnym rywalem, bo jakbyśmy mieli najpierw Burnley, to pewnie byłyby większe problemy, a tak nasi od początku byli skoncentrowani.
Nie ma też co popadać w euforie i ogłaszać że idziemy na mistrza. 8 ekip z tego co pamiętam ma tyle punktów co my, a jeszcze 111 do zdobycia. Niemniej, można się przecież cieszyć z dzisiejszego meczu, jest z czego.
Przed nami ciężki mecz z Celtikiem. Jak zagramy podobnie, to będzie dobrze, a później ważne mecze z United i City [choć u ich na papierze to świetnie wygląda, to dziś Blackburn miało bodaj 3 razy więcej okazji do zdobycia bramki, obrona często się gubiła].
P.S. brawo Vermaelen !!



