Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 16 sie 2009, 20:06

Cloud pisze:ale jeśli napastnicy(ciekawi) są w cenie, a dostępny byłby pomocnik, to chyba lepszy rydz niż nic co?
Masz kogoś na myśli? Bo ja nie słyszałem żadnej plotki o ciekawym pomocniku albo sobie nie przypominam, ale raczej to pierwsze. Pojawiało się za to nazwisko Juana Maty. Niezłego, dobrze rokującego bocznego napastnika.

A może masz jakieś typy?

Zresztą ja mam zupełnie inne podejście. Ty piszesz, że lepszy rydz niż nic a ja mówię, że jesteśmy Barceloną i nie powinniśmy się ograniczać do wybierania resztek ze stołu tylko sprowadzać takich piłkarzy jakich potrzebujemy.
Cloud pisze:A i widzisz nie podałeś zmiennika Xavie, bo go nie ma - racja. Właśnie dlatego jestem za transferem pomocnika, żeby taki zmiennik się w końcu pojawił.(chociaż Xaviego nikt nie jest w stanie w pełni zastąpić, ale żeby go ktoś odciążył przynajmniej)
:/

Nie dogadamy się. Będziesz dorabiał teorię i trzymał się kurczowo tej pomocy pomimo iż dowiodłem większych problemów jakościowych w ataku z czym sam się zgodziłeś. Jasne jest, że nie każdy zawodnik będzie miał swojego naturalnego zmiennika na dobrym poziomie o podobnej charakterystyce. Zresztą szukając na siłę zmiennika dla Creusa pamiętaj o jednym. Za rok prawie na pewno będziemy się poważnie starać o Fabregasa.

Na pozycji Xaviego może zagrać co najmniej kilku piłkarzy. Oczywiście z różnym skutkiem, ale to jasne, że nie sprowadzimy nikogo dobrego na jego pozycję do regularnego grzania ławy. To już wolę przesuwać wyżej Toure i od czasu do czasu dać 20 minut Dos Santosowi przy pewnym wyniku.

Myślisz, że więcej stracimy wystawiają Toure w miejscu Xaviego czy może jednak Jeffrena w miejscu Henry'ego albo Pedro w miejscu Messiego?

Wróć do „Hiszpania”