Wykoleił się pociąg wiozący naszych ukochanych przedstawicieli narodu, nasz Sejm umiłowany. Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki, śmigłowce i inne takie.
Przyjeżdżają na miejsce, znajdują rozpieprzony pociąg i ani żywego ani martwego ducha.
Szef ratowników pyta okolicznych włościan:
- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?
- Pochowalim.
-To wszyscy zginęli, co do jednego?!
- No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam panie politykom wierzył...
* * * * *
Na sesji zdjęciowej do jednego z poczytnych magazynów dla panów fotograf mówi do pięknej modelki :
- A teraz moja śliczna pokaż na twarzy głęboką zadumę. Pomogę ci. Ile to jest 7 pomnożyć przez 9?
* * * * *
Nowy Ruski zwiedziwszy z synem zoo przychodzi do dyrektora ogrodu:
- Chcę kupić wasze zoo dla mojego syna!
- Mam inną propozycję - mówi dyrektor - chcielibyśmy kupić pańskiego syna do naszego zoo.
* * * * *
Jaś opowiada dowcip: Leciał bocian i niósł dwa worki dzieci. W jednym worku były dobre dzieci, a w drugim złe. Bocian zaczął
opowiadać dobrym dzieciom: „Będziecie mieli bogatych rodziców i wspaniały dom z basenem...”.
- Tato, słyszałeś to? - przerywa Jaś.
- Nie.
- Bo byłeś w drugim worku!


