Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 17 sie 2009, 23:15

Kiepski mecz zagraliśymy. Jedyny moment w którym nasza gra wyglądała dobrze to zryw na początku pierwszej połowy, gdy wszedł Amauri i Diego wreszcie miał z kim grać. Wynik mnie niespecjalnie martwi bo 11 była dość daleka od optymalnej (w odróżnieniu od Milanu) no i bo triumfator tego trofeum nigdy nie wygrał Serie A :]
W ataku można powiedzieć, że graliśmy 1 zawodnikiem. Treze dalej jest baaaaaardzo daleko od jakiejkowiek formy i równie dobrze mogło by go nie być na boisku. Jedyny pozytyw jego występu to taki że francuz łapie minuty po sezonie bez piłki. Swoją drogą zastanawia mnie czy jego dyspozycja wynika ze straconego zeszłego sezonu czy ze zdziadzienia... Jego partner z pierwszej połowy też kiepsko. W zasadzie i Vicka i Treze spodziewać się należy na ławie w tym sezonie bo Del Piero i w szczególności Amauriemu nie dorastają do pięt. Brazyliczyk dziś dał świetną zmianę i pokazał ile potrafi.
W pomocy znakomicie grał Diego. W zasadzie gdy on grał to grał i JUVE gdy on nie grał JUVE też nie grało. Zagrał do tej pory jakieś 120 minut i strzelił 2 gole! Brazylijczyk ma wszystko by zdominować ofensywę JUVE w tym sezonie. Dobrze też Melo, który wykonywał mrówczą pracę w defensywie. Może to mało zauważlne, ale bardzo wiele piłek gdzieś tam wychaczył, zablokował czy przejął. Szkoda że pomiędzy nimi nie było niczego. Hasan dzis jak dziecko we mgle, haotyczny, beznadziejnie trzymający pozycje, niedokładnie podający, to nie pozycja dla niego. Bardzo dzis widać było brak umiejętności przeniesienia piłki z defensywy do graczy ofensywnych. Choć mnie to nie dziwi bo w okresie przygotowawczym całą robotę w tym zakresie wykonywali dzis nieobecni Camo i Tiago a w zeszłym sezonie Sissoko. W obronie katastrofalnie Grygera, którego stroną wszystkie akcje prowadził Milan. Naszczęście wszedł Zebina i udowodnił kto rządzi na prawej obronie. Francuz jest silniejszy, szybszy, bardziej zdecydowany i lepszy technicznie. Legro podob nie jak Zdenek, Pato na początku go 2 razy ośmieszył a i przy golu mi go zabrakło. Ciekaw jestem jakie wnioski wyciągnie Ciro z ostatnich meczy gdzie mniej grał Chiellini i grając obok siebie Canna z Legro na dobrą sprawę walczyli o gre u boku Giorgio. De Ceglie zagrał na lewej obronie, tyle, że Milan kompletnie tamtędy nie grał...
Buffon bezbłędny.

Dobrze że sparingi się kończą bo wreszcie JUVE będzie grał najsilniejszym squadem czego do tej pory nie uświadczyliśmy. Ogólnie sparingi uznaje za niezłe, W szczególności że rywali mieliśmy mocnych a kadre jak zwykle osłabioną...

Wróć do „Włochy”