Edwin i Reina to ten sam poziom? Oj, tu żeś nieźle pojechał. Reina nie jest złym bramkarzem ale nie przesadzajmy. Van der Sar zapisał piękną kartę historii swoimi występami w bramce czy to Ajaxu, czy MU czy też reprezentacji Holandii i nie bez przypadku jest wymieniany w gronie najlepszych bramkarzy świata. Nie bez przypadku też to on dostał nominację do nagrody dla najlepszego bramkarza LM za ostatni sezon(drugi raz z rzędu). Pepe taki zaszczyt nie kopnął. Pod względem ilości i częstotliwości puszczonych baboli myślę, że też statystyka byłaby zdecydowanie na korzyść Holendra bo Hiszpan jednak nie jest tak równy w bramce jak Edwin. Jak dla mnie Reinie do Edwina naprawdę daleko.Daaaamian pisze:A co w tym dziwnego, że kibice LFC uważają, że Torres jest lepszy od Rooneya? Przecież to powszechnie wiadoma rzecz.
Reina i Sar to ten sam poziom. Przynajmniej wg mnie. Środki obrony obie drużyny mają świetne.
Co do Rooneya i Torresa nie podejmę się oceny. Fernando to fantastyczny napastnik, być może w chwili obecnej najlepszy na świecie ale nie zapominajmy, że Wayne ma na boisku zupełnie inne zadania, z których wywiązuje się kapitalnie a w dodatku praktycznie cały poprzedni sezon "przezimował" na skrzydle więc tu porównanie tych zawodników jest bardzo utrudnione. Nie zapominajmy, że Rooney to dla nas piłkarz tak ważny jak Gerrard dla Poolu.
Co do Gerrarda, to fantastyczny piłkarz. Szkoda, że jednak jako junior nie trafił do United. Strasznie mi się podoba jego gra i uważam, że został skrzywdzony nie dostając nagrody dla najlepszego zawodnika PL za zeszły sezon ale nie można w tym wszystkim pominąć roli Mascherano (i poniekąd Xabiego). To postawa Argentyńczyka bezlitośnie czyszczącego wszystko pozwala Stevenowi na tak swobodną grę. Nic mu oczywiście nie ujmując.
Odnośnie pary stoperów to obrońcy LFC to też świetni zawodnicy bo i Carragher, i Skrtel (który mi bardzo imponuje) i Agger to czołówka PL ale jednak nie bez powodu para Rio-Vida jest uznawana od kilku lat za jedną z najlepszych jeśli nie najlepszą na świecie a Evans w składzie nie robił w ostatnim sezonie wielkiej różnicy.
Nani? Wiele sobie po nim obiecywałem (i w sumie nadal obiecuję) ale jeśli w tym sezonie nie zagra duuużo lepiej niż w sezonie 08/09 to bardzo prawdopodobne będzie jego odejście. Ferguson nie sprowadzając nikogo na jego miejsce dał mu kredyt zaufania ale ten kredyt musi znaleźć pokrycie. Riera dostał swoją szansę i na razie ją w pełni wykorzystuje ale ciężko mi sobie wyobrazić aby ten zawodnik mógł przekroczyć pewien dobry i solidny ale nie wybitny poziom.



