Czas pokaże, jako kibic Tottenhamu na razie sceptycznie podchodzę do wszechobecnego w kręgu kibiców naszej drużyny hurraoptymizmu. Fakt, dwa bardzo dobrze rozegrane mecze, aczkolwiek powiedzmy sobie szczerze - przeciwnicy zbyt wiele nie wymagali. Liverpool w pierwszym spotkaniu zaprezentował padakę, formę Hull City przemilczę (chyba od kwietnia nie wygrali spotkania u siebie). To co mnie cieszy to wysokie zwycięstwo w spotkaniu wyjazdowym, wiadomym jest że w zeszłym sezonie to właśnie na wyjazdach Koguty prezentowały się najgorzej.
Oby Woodgate wrócił jak najszybciej, bo środek obrony Bassong - Corluka nie prezentuje się nadzwyczaj pewnie. Popełnili kilka strasznie głupich błędów w meczu ze słabo dysponowanym Hull, mam wrażenie że w spotkaniu z naprawdę solidną drużyną taka formacja defensywna zostałaby bezlitośnie ukarana za swoje błędy. King oraz Woodgate to filary. Z dobrej strony pokazał się Alan Hutton co też cieszy.
W niedzielę mecz z West Ham United, jestem pewien że tutaj będziemy mieli do czynienia z inną grą, przeciwnik wymagający no i spotkanie na wyjeździe. Mimo to mam cichą nadzieję na 2-0 dla Kogutów, może nawet 3-0 przy tak dobrej formie ofensywy
Warto dodać, że jeśli Tottenhamowi uda się pokonać w niedzielę West Ham, będzie to pierwszy raz, gdy wygrają trzy pierwsze spotkania ligowe



