1. Odeszli od nich najlepsi piłkarze: Jermaine Defoe, Peter Crouch, Sean Davis, Glen Johnson.
2. Przyszli Piquionne [sam w ataku nic nie zrobi, choć się stara], Mokoena, połamany Finnan i Vanden Borre, który wygląda jak dziecko we mgle. I tyle. Pozbyli się 3 reprezentantów Anglii, przyszło dwóch młodych, ale jedynie na wypożyczenie i dwóch przeciętniaków. W dodatku wczoraj ich największa gwiazda się połamała - David James.
3. Oglądajac ich występy, trudno być optymistą jeśli chodzi o ich los. Dziury w obronie, wczoraj piłkarze Arsenalu grali sobie z klepki przed ich polem karnym i każdy jeden miał wokół siebie pełno miejsca - nikt im nie przeszkadzał [polecam MOTM gdzie to znakomicie Shearer pokazał]
4. Klub ma być przejęty przez kolejnego szejka, ale rozmowy cię przedłużają, co nie wpływa dobrze na klub.
5. Rywale się wzmacniają. Hull City choć na razie również nie błyszczy, ma lepsze transfery. Wczoraj Altidore i Ghilas pokazali więcej niż Vanden Borre, czy Piquionne pokażą [tak to wygląda na razie] przez cały sezon. A mają jeszcze Hunta, który już błysnął. Blackburn przegrywa mecze, ale w porównaniu do Portsmouth gra fantastycznie. Mają w każdym spotkaniu mnóstwo okazji. Wczoraj chyba z 5 setek, gdzie piłka, albo się od słupka odbijała, albo od poprzeczki, albo wpadała do siatki a sędzia spalonego widział, bądź faul na bramkarzu. Podobnie było z Man City, gdzie przeważali i powinni wygrać, ale zawiodła skuteczność. Wyglądają dużo lepiej niż Pompey, no i nie oszukujmy się, Big Sam przewyższa Harta umiejętnościami.
Beniaminki pokazują się z dobrej strony. Birmingham gra dużo lepiej niż się spodziewano. ChuCho [Christian Benitez] pokazuje się ze znakomitej strony. Już z United postraszyli, no i ograli Portsmouth. Burnley nadrabia wszystko walką, ale przede wszystkim gra świetnie jako drużyna, czego nie można powiedzieć o Pompey. Wolves też już sprawili niespodziankę ogrywając Wigan na wyjeździe, a wczoraj choć byli wyraźnie słabsi od City - przegrali tylko 0:1 i sami mieli okazję [słupek w końcówce] by wyrównać. Mogą więc namieszać. Czego nie można powiedzieć o Portsmouth. To jest rozbita drużyna, z trenerem, który nie miał być ich trenerem, bez najlepszych piłkarzy - którzy zostali sprzedani - został James i Kranjcar. Oprócz tych co wymieniłem wyżej, nie widze nikogo kto mógłby zająć niższe miejsce od nich. Przynajmniej na chwilę obecną tak to wygląda, bo przecież jak ich szejk przejmie to w styczniu mogą się wzmocnić.
Jeszcze odnośnie wczorajszego meczu - 3 mecz w sezonie i 3 gol Gallasa. Fajnie się w głowę kopnął piłką przy tej bramce
Thomas zaliczył asystę, widać nasi obrońcy równie dobrze czują się w ataku [z Evertonem obaj strzelili po golu].
No i 100 występ Diaby'ego dla Arsenalu i 2 gole



