Z jednej strony mógłbym powiedzieć że się cieszę. Jeśli Sneijder ostatecznie uparłby się aby zostać w Realu a do Interu nie przyjdzie nikt na jego miejsce, Mourinho będzie musiał raz jeszcze przeforsować pomysł 4-3-3, bo zwyczajnie zabrakłoby nam siły ognia a jak wiadomo 4-3-1-2 bez klasowego trequartisty oznaczać będzie ofensywną indolencję i liczenie na życiową formę Eto'o i Milito. Zresztą mecz z Lazio udowodnił że zabezpieczanie tyłów można o kant dupy potłuc jeśli nie ma kto porządnie z przodu zagrać. Wystarczy jedna dobrze rozegrana kontra (Rocchi) czy przypadkowa akcja (Matuzalem) i mamy kichę. Tak więc jak to widzę tak:
4-3-1-2, ale tylko ze Sneijderem badź innym klasowym rozgrywającym (akcje oparte na rozgrywającym)
4-3-3 z tym co mamy (akcje oparte na szybkich skrzydłowych, ale kosztem kogoś z pary Eto'o - Milito na substytucie)
Inaczej będzie kiepsko przy konstruowaniu ataków. Nie mam pewności co do właściwego przebiegu meczu z Bari... Przeciwnik niby łatwy, niby u siebie, ale problemem może być właściwa mobilizacja zespołu na tej klasy rywali. A mobilizacja to niebiesko-czarny mankament odkąd sięgam pamięcią. Normalnie obstawiłbym 3:0 albo i wyżej bo różnica klas jest olbrzymia, ale coś mi szepcze do ucha że jednak łatwo nie będzie. No cóż, nic tylko czekać i ściskać kciuki.
FORZA INTERNAZIONALE!



