Ogladajac gre Ibracadabra mam wrazenie ze przybyl wam kolejny gracz do "klepanki". Tak jak mowiliscie zreszta przed debiutem Szweda, ze on potrafi znacznie wiecej niz Eto jesli chodzi o gre kombinacyjna i to bylo widac dzieki zagraniom z pierwszej, temu jak schodzil na skrzydlo.. Wszystko fajnie ale jednak ja uwazam ze w kazdej druzynie powinien sie znalezc jeden, rasowy snajper. Oby nie bylo tak ze to Messi teraz stanie sie pierwsza armata.
Poza tym ladnie gral z przodu Maxwell. Jesli ma byc tylko rezerwowym to sprowadzenie jego bylo strzalem w dziesiatke. Reszta w normie. Moze tylko Henry nie pokazal niczego szczegolnego.



