Przyszedł jednak mecz o Supercoppa, a ja widzę że do szczęścia jeszcze daleka droga. Brakiem kreatywności w drugiej linii przypłaciliśmy porażką z Lazio. Myślę sobie: "Ch..., to pierwszy mecz Interu, sporo nowych nazwisk, więc jeszcze skład się nie dotarł a przede wszystkim brak Zlatana który robił nam grę". Tak wtedy pomyślałem, choć już do samego stylu gry miałem mnóstwo zastrzeżeń. Przyszła inauguracja sezonu, mecz z Bari który powinniśmy wygrać bez najmniejszych problemów, a tu zimny prysznic. Drugi! Teraz jestem pewien że bez playmakera nie zajedziemy daleko, brakuje ognia w ofensywie, atak choć znakomity jest zdany w większości przypadków sam na siebie dlatego efekt jest taki jaki widzimy. Ani skutecznie w obronie, ani w ataku.
Ja bym na miejscu Morattiego wysłał Angellilo do Argentyny z jedną misją.



