Re: AS Roma (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post autor: Yukasz » 24 sie 2009, 22:18

O czym wy tu pier...? :angry2:

Wracając do meczu to jeszcze przed nim jeden punkt brałem w ciemno. Roma popada w przeciętność, okienko dla nas w zasadzie w ogóle się nie otworzyło więc cudów w tym sezonie się nie spodziewam. W Rzymie zapewne myślą inaczej a podbudowały ich sparingi z amatorami i awans w LE :lol: W całym sezonie stać nas kolejne wywalczenie kwalifikacji do LE i nic poza tym :( Dobrze chociaż że szanse będą dostawali młodzi (mam nadzieję), może kiedyś coś z nich będzie. Nie jest dobrze ale widocznie tak być musi. Forza Rosella!
O dziwo w trakcie spotkania Roma nawet wygrywała a Genoa nie zagrała tak dobrze jak się spodziewałem. Zagraliśmy średnio, obrona tradycyjnie poszła się kochać. No ale w takim zestawieniu to nic dziwnego. Tak samo tradycyjnie już (poza przypadkowym golem) w trakcie meczu kochać poszedł się Tadek. Na amory się im zebrało :P Nie bardzo także rozumiem co takiego dobrego było w grze Meneza. Czasem przetrzymywał piłke ale ogólnie to jego gra polega na pchaniu się w tłum zawodników rywali, próbie okiwania 10 zawodników a gdy to się mu nie udaje to się przewraca i krzyczy że był faul - też można się już przyzwyczaić. On może grać lepiej! Nie znam pomeczowych ocen ale pewnie ojcem porażki uznano Artura :roll: Choć ten wybronił co miał wybronić ale taki już jego los. Artur jest po prostu słaby i już :P Szkoda że Totti zawalił dwie sytuacje. Przy pierwszej Amelia instynktownie wybronił. Spodziewałem się strzału w tą część bramki i niestety tam Totnik strzelił. Wiedziałem też że pewnie taki strzał wybroni Amelia :) Ogólnie było za mało sytuacji do strzelenia bramki. Słabo De Rossi...
(L)oczkerson pisze:PS: Bójcie się :twisted:
Niby kogo? :smile2:

PS Można wyłączyć komentarz Milko? :evil:

Wróć do „Włochy”