Wracając do meczu to jeszcze przed nim jeden punkt brałem w ciemno. Roma popada w przeciętność, okienko dla nas w zasadzie w ogóle się nie otworzyło więc cudów w tym sezonie się nie spodziewam. W Rzymie zapewne myślą inaczej a podbudowały ich sparingi z amatorami i awans w LE
O dziwo w trakcie spotkania Roma nawet wygrywała a Genoa nie zagrała tak dobrze jak się spodziewałem. Zagraliśmy średnio, obrona tradycyjnie poszła się kochać. No ale w takim zestawieniu to nic dziwnego. Tak samo tradycyjnie już (poza przypadkowym golem) w trakcie meczu kochać poszedł się Tadek. Na amory się im zebrało
Niby kogo?(L)oczkerson pisze:PS: Bójcie się
PS Można wyłączyć komentarz Milko?


