Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: cycu » 25 sie 2009, 7:25

W sumie w większości zgadzam się z Damianem, no ale może coś od siebie.
Pierwsza połowa fatalna, ale O'Neil wiedzi, że musi przetrzymać pierwszy napór, a potem może coś wpadnie - no i ustawił drużynę - 9 zawodników do dwudziestego metra i pozostała dwójka też na własnej połowie. Zasieki niezłe i jakby w drugiej części pierwszej połowy zawodnicy trochę się uśpili czekając na to co trener im powie w przerwie. Wtedy dostali dwie bramy - oczywiście po stałych fragmentach, taki standard (zresztę trzecia brameczka też).
LFC nie mógł grać swojej piłki bo niemiłosiernie często i głupio ją tracił - zwłaszcza o dziwo Yossi i Dirk, a także Gerro no i Torres (ale on ma jeszcze za sobą cały zespół, więc załóżmy, że może pozwolić sobie na taki luksus). Oczywiście większość kibiców LFC wiesza psy na Lucasie, ale niestety z nim jest jak w Polsce z PiS-em, co kolwiek by się nie działo on jest najgorsyz i zawsze jego wina.

Druga odsłona i spodziewany napór i w końcu udaje się strzelić brameczkę - były tylko dwa sposoby aby ja zdobyć w tym spotkaniu - wymienić kilka szybkich podań, albo wykożystać stały fragment , a te szły marnie. (Akcje bramkową ładną piłką rozpoczął Woro). Niestety chwile później nasz kapitan i opoka zachowuje się jak kompletny amator.
Efekt podcięte skrzydła i druga porażka w sezonie.
Szkoda , że w momencie jak drużyna nie gra jeszcze swojej pilki trafia na początek na dwie mocne ekipy. Trudno rza się pozbierać i wygrać wszystkie mecze do końca sezonu.

Pozdro

Wróć do „Anglia”