Babel, to nie tak że ja chcę widowiskowej gry z przodu. To nie ta liga. Jednak nasze poczynania w ofensywie są dalekie od przyzwoitości. Celowo nie chcę porównywać tego remisu z Bari do remisów z Sampdorią czy Udinese w inauguracjach poprzednich sezonów. Zremisować z drużynami w których szeregach biegają Palombo, Cassano, Quagliarella, Inler, Pepe, Di Natale czy D'Agostino to żaden wstyd, jednak z beniaminkiem, którego największą gwiazdą jest Kutuzov jak najbardziej. Po prostu obciach, bo tak na dobrą sprawę nie zremisowaliśmy tego meczu w jakichś pechowych okolicznościach. Ba, wątpliwy karny bez którego moglibyśmy ten mecz nawet przegrać, a tego bym już tak łatwo nie przełknął.
Moratti najzwyczajniej nie zdaje sobie sprawy z tego, jak fundamentalny wpływ na wszelkie ofensywne poczynania miał Ibrahimovic i jak trudno będzie wypełnić po nim lukę. Szweda w Interze już nie ma a zawodnicy dalej szukają go na boisku, stąd ta indolencja.



