Re: Liverpool (zbiorczy)

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: red85 » 25 sie 2009, 15:34

Brak szczęścia? Dzizas. Ogarnijcie się w tym Liverpoolu. Już od kolejnego kibica LFC słyszę o braku szczęścia i nie wiem, czy oglądałem ten sam mecz. Friedel na dobrą sprawę nie zaliczył żadnej spektakularnej interwencji. Z nami w przeszłości grywał co najmniej o klasę lepiej. Nie graliście dobrze, prezentowaliście schematyczny do bólu atak, waliliście po prostu głową w mur. Konkludując - byliście za słabi i żadne szczęście nie ma tu nic do rzeczy.

Już Jensen z nami bronił lepiej niż wczoraj Friedel, a Blake strzelił pewnie bramkę życia, a raczej nikt z naszego obozu nie mówił, że brakło szczęścia.

Wróć do „Anglia”