Re: Liverpool (zbiorczy)

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Daaaamian » 25 sie 2009, 17:15

Ależ ja sobie zdaję sprawę z faktu, że nie zasłużyliśmy na wygraną. Jednak mimo wszystko uważam, że szczęścia zabrakło. W pierwszej połowie, jakoś na początku była sytuacja, w której Torres, Benayoun i Gerrard, jeden po drugim, w odstępie minuty zmarnowali ze 4 dogodne sytuacje do strzelenia bramki (najpierw Torres nieczysto trafił w piłkę, później Yossi dwa razy w nią nie trafił, a na koniec Gerrard strzelił prosto w nogi Friedela). Było też kilka sytuacji w drugiej połowie, gdzie praktycznie przez całe 45 minut (z przerwą na rzut karny...) atakowaliśmy bramkę AV. W całym meczu oddaliśmy aż 24 strzały, w tym 11 celnych. Dla porównania gracze AV strzelali na bramkę Pepe (nie Claudio, jak to mawiał Pan Nahorny) Reiny tylko 8 razy (w tym 4 razy celnie). Szczęścia zabrakło, jednak głównym powodem była po prostu słaba gra, z masą niedokładności. Przygotowanie kondycyjne również nie stało na najwyższym poziomie. Momentami piłkarze (nie wszyscy, Glen, Jamie, Javier i Martin to wyjątki) wyglądali jak muchy w smole.

John, na jakim forum czytałeś?

Wróć do „Anglia”