Strasznie tanio Roger poszedł. Legia zwlekała z jego sprzedażą, trzymała go w klubie i tylko na tym straciła. Rok temu, a nawet zimą sprzedać go mogli dużo korzystniej.
A drugą sprawą jest zaskakujący (przynajmniej dla mnie) transfer ulubieńca polskich kibiców - Grzesia Rasiaka. Być może już jutro zadebiutuje w barwach Reading.


