100% poparcia.Nic dziwnego, że wygrali. Dziwne, że tak późno.
Dawno nie przyglądałem się nijak lidze belgijskiej i widzę, że mimo jej niekwestionowanej słabości na tle nawet holenderskiej Eredivisie, to polska ekstraklasa jednak jest daleko w buszu, dwieście lat za murzynami, dalej, niż sam nawet sądziłem. Przykładem na tle polskich miernot Gancarczyk, czołowa pomyłka Leo, Polak szkolony na Ukrainie przerastający klasą swoich rodaków znacznie. Lech to moim zdaniem zespół z największym technicznym potencjałem w Polsce, a Brugia zjadła ich bez popitki.
Gdzie są teraz ci piewcy polskiego poziomu piłkarskiego - Estończycy doszusowali, Duńczycy nadal wyprzedzają, Belgowie wciąż przed nami, a Holendrów nawet nie widać na horyzoncie.
No ale Polska potęgą jest i basta.
Zawiodłem się wielce na Zielińskim, którego zjadła chyba trema i prestiż meczów. Zupełnie nie spełnił pokładanych w nim nadziei.



