Dramatyzujesz cru. Robbena szkoda jak najbardziej, ale podajesz Chelsea i wiesz co? Lepiej z Chelsea wpuścić na boisko takiego Granero niż Robbena. Chodzi o to, że mogłaby się powtórzyć sytuacja jaka była z Liverpoolem, że Robben nie mógł nikogo minąć. A Robben, który nie może się rozpędzić i nie radzi sobie z kryciem bardziej irytuje niż zachwyca. Anglicy (zespoły pierwszej 4) potrafią wyłączyć z gry indywidualnie grającego zawodnika. A jak wejdzie taki Granero to jest gwarancja szanowania piłki z jego strony. Jasne, jest u nas wiele indywidualności i to mogłoby dać Arjenowi więcej swobody, ale to nie jest gwarancją, że poradzi sobie z dwójką zawodników, która i tak zawsze by przy nim była. Z tego względu, że Real ma grać zespołowo z dużą ilością podań strata Robbena nie jest aż tak wielka, jak byłaby przy taktyce z poprzedniego sezonu. Pellegrini nigdy nie miał w swoim zespole takich piłkarzy jak Robben, a ławka nadal pozostaje bardzo mocna. Gdyby siła ławki Realu miała zależeć od jednego piłkarza to coś byłoby z jej siłą nie tak, a przecież nazywa się ją najlepszą na świecie.
Na skrzydle może zagrać Higuain, może zagrać Marcelo. Dwójka bardzo dobrych zawodników. Przecież Brazylijczyk w zeszłym sezonie grając z przodu bardzo się rozwinął i na pewno jak zajdzie taka potrzeba to znów tam zagra. Owszem Drenthe jest nieprzekonywujący, ale ta dwójka jak najbardziej daje radę. Guti? Guti w pierwszym składzie może się nie podobać, ale Guti na ławce? Marysia na ławce to bardzo wartościowa postać. Marysia zawsze była najlepsza jako rezerwowa i jeszcze nie raz to udowodni. Zwłaszcza, że w grze Gutiego jest pomimo wieku i nawyków postęp w postaci większego szanowania piłki (!). I oby potwierdził się on w trakcie sezonu. Nie mogliśmy mieć lepszego zmiennika dla Xabiego niż Guti. Na pewno nie byłby nim Sneijder.



