Sędzia nie pokazał na środek, tylko pokazał w którą stronę będzie wykonywany rzut wolny. Tak samo jak sędzia przy aucie chorągiewką pokazuje dla kogo był aut. Czy tak trudno to zrozumieć?Dokładnie tak, ale sposób podjęcia tej decyzji przez sędziego był żenujący - lepiej już uznać nieprawidłową bramkę i się pomylić, niż kierować się słowem bramkarza drużyny pokrzywdzonej, który jest raczej dość stronniczy. Wszystko byłoby ok, gdyby sędzia za wyrocznię wziął bocznego, a nie Stijnena


