Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 29 sie 2009, 1:15

pfffffffffffffffff

Wygraliśmy. Kolejny puchar w gablocie. To by było na tyle jeśli chodzi o pozytywy.

Beznadziejny mecz jak dla mnie. Graliśmy naprawdę słabo i całe szczęście, że przeciwnik nie miał do zaoferowania zbyt wiele poza przyjmowaniem niemrawych ciosów.

Opis będzie chaotyczny bo mam milion myśli i pewnie blisko tyle samo procentów.

Zlatan ['] Beznadziejny mecz w jego wykonaniu. W najlepszym razie bezproduktywny a kiedy już miał piłkę to podawał zamiast próbować coś działać samemu albo strzelał kiedy trzeba było podawać.

Słabo również Xavi. Sporo strat i niedokładnych podań jak na jego możliwości.

Abidal w ataku [']

Stałe fragmenty ['] ['] ['] Niech Laporta przeforsuje jakieś nowe zasady typu 10 rzutów rożnych = 1 rzut karny albo darujmy sobie te stałe fragmenty. Rywal może w ciemno wybijać piłkę na korner bo i tak wiadomo, że nie potrafimy ich wykorzystywać.

Ogólnie piłkarze stwarzali wrażenie nieco zmęczonych i tłumaczę to sobie po części etapem przygotowań oraz mikrocyklami Pepa. Warto przypomnieć, że Guardiola i jego sztab mają dość specyficzną taktykę przygotować i taktyka ta dała nam w ubiegłym sezonie potrójną koronę. Wtedy też mieliśmy bardzo słaby początek sezonu.

Murawa ['] To jakiś ponury żart? Jak to możliwe, że mecz o Superpuchar Europy toczy się w takich warunkach? Nie mam pytań po prostu.

Najlepszy na boisku Messi, który mimo, że nie grał wielkiego meczu to jednak starał się ciągnąć grę i od pewnego momentu wydawało się, że tylko na niego można liczyć. Biegał i walczył przez cały mecz (momentami aż za bardzo walczył vide odepchnięcie rywala po indywidualnej akcji) i ostatecznie zanotował świetną asystę przy bramce...

Pedro :* Wiem, że nic nie grał, ale znowu sprawdza się w kluczowym momencie. Gol i asysta w wygranym 2:1 meczu z Bilbao a teraz zwycięska bramka w dogrywce meczu o Superpuchar Europy. Brawo!

W obronie podobał mi się Puyol. Ogólnie to w obronie zagraliśmy chyba lepiej niż w ataku :roll:

Keita pozytywnie. Wydaje się być bardziej śmiały w swoich poczynaniach w porównaniu do ubiegłego sezonu. Więcej gra piłką i generalnie prezentuje się dobrze.

Ani w tym ładu ani składu, ale to nic. Wygraliśmy kolejne trofeum i to jest najważniejsze. Mając w pamięci ubiegły sezon nie mam zamiaru panikować po słabszych meczach na początku rozgrywek. Można w ciemno zakładać, że przygotowanie fizyczne piłkarza pozostawia obecnie wiele do życzenia a to musi się przekładać na grę.

Wróć do „Hiszpania”